wtorek, 23 lipca 2013

W niedzielę coś we mnie wstąpiło i postanowiłam pobiegać z moim pieskiem :) Wyszłam z domu o 20 a wróciłam po 22 ;> No więc pobiegłyśmy na pole obiegłyśmy całe dookoła i miałam już się kierować w stronę domu kiedy jakiś pies zaczął biec do Kaji wzięłam ją na ręce bo się lekko wystraszyłam zaraz podszedł właściciel i przeprosił ale jakoś się tak zgadaliśmy że z jakieś 20 min. pieski się bawiły. Wróciłam do domu również biegnąć i zdziwiło mnie to że Kaja nie miała dość biegania aż 2 godziny :)) Mam nadzieję że jej nie przemęczę ;] Na polu ją odpinałam ze smyczy więc jak coś chciała załatwić lub powąchać to się zatrzymywała a potem doganiała ;) Chyba zacznę z nią tak biegać co jakiś czas ;p Nie wiem jak ona ale ja do dziś mam zakwasy :D

2 komentarze:

  1. Ja też bardzo polubiłam bieganie z moimi psami :).

    OdpowiedzUsuń