środa, 25 grudnia 2013

Kaja choruje .. ;c Wystraszyła mnie dziś. ( do osób które szybko się obrzydzają nie czytajcie ponieważ nie umiem dobierać ładnych słów xd ) Rano kaja mi zwymiotowała żółcią. Myślałam że będzie ok więc spakowałam się na trening i w drogę. Kajucha zrobiła kupkę z krwią co bardzo źle znaczy. Ale wariowała tak jak zawsze to idziemy dalej na treningu sie zaczęło. Nie chciała się bawić co jest u niej fenomenem. Więc zaczęłam coś podejrzewać po chwili zaczęła siadać a później kłaść się i się cała trzęsła no to od razu do domu. Przyszła położyła się do łóżka przykryłam ją i dalej się trzęsła. Wię łapię za telefon i do zaprzyjaźnionego weterynarza. Dostałam wskazówki co mam robić a więc pojechałam do apteki po "kore dębu " zaparzyłam i podawałam w strzykawce. Kaja 4 godziny leżała w łóżku. Ale już czuje się znacznie lepiej jednak do jutra mam jej nie karmić . Słowa mojej babci ? " Chociaż zapamięta te święta "

2 komentarze:

  1. Ojej, trzymam kciuki, by Kaja wyzdrowiała!

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedna Kaja, trzymamy kciuki, żeby szybko wracała do zdrowia !

    Pozdrawiamy: Dominika&Kentucky :-)

    OdpowiedzUsuń